Wiadomości |
|
Sezon wyścigów wirtualnych trwa Trenażery Tacx z linii i-Magic oraz Fortius będące w ofercie sklepów oznaczonych znakiem Dobre Sklepy Rowerowe to nie tylko zabawa i trening w wirtualnym świecie, ale również rywalizacja sportowa. Dzięki dostępowi do internetu istnieje możliwość rejestracji i uczestnictwa w wielu międzynarodowych imprezach skupiających kolarzy z całego świata. Jednym z takich miejsc jest www.virtualcycling.org gdzie ściga się kilku Polaków, w tym Mirek Dyka – sponsorowany przez nas zawodnik teamu Velo Poland. Wyniki aktualnych wyścigów, rund i etapów można śledzić na bieżąco korzystając z tak szczegółowych informacji jak moc, tętno, kadencja, średnia prędkość dla każdego zawodnika. Zdaniem Mirka „Tacx Fortius to okazja do realizowania starej dobrej zasady, że najgorszy wyścig jest lepszy od najlepszego treningu. W zależności od rodzaju i długości trasy można ścigać się od dosłownie minuty (na torze) do kilku godzin – taka różnorodność pokrywa aktualne zapotrzebowanie treningowe na bazę lub interwały. Poziom motywacji jaki temu towarzyszy jest nie do uzyskania przy klasycznym trenażerze. Sam kiedyś męczyłem się oglądając filmy, lecz wirtualny wyścig to zupełnie inna bajka.” |
|
Wyniki ankiety - Który z portali rowerowych uważasz za najbardziej rzetelny? W ankiecie oddane zostały jedynie 63 głosy, co jest rekordowo niską ilością. Czy oznacza to, że nasi Czytelnicy uznali, że nie ma rzetelnych portali rowerowych? Po zestawieniu wyników ankiet dotyczących prasy rowerowej oraz internetowych portali rowerowych, można stwierdzić, iż Magazyn Rowerowy wypracował sobie czołową pozycję wśród polskich mediów związanych ze sportami rowerowymi. Potwierdzają tą tezę również wyniki poprzedniej ankiety. Portal internetowy www.magazynrowerowy.pl zebrał największą liczbę głosów (19), wyprzedzając kolejno www.bikeworld.pl (17) oraz www.rower.com (8). Dziękujemy wszystkim naszym Subskrybentom, którzy poświęcili swój czas na oddanie głosu. Zachęcamy wszystkich Państwa do udziału w aktualnym głosowaniu. Wyniki głosowania
|
|
Wyniki ankiety - Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę? (prawie) Wszyscy jesteśmy zgodni… Niespotykana jednomyślność zapanowała wśród naszych Czytelników. Aż 86% głosów na „tak” oddanych w ankiecie potwierdziło naszą tezę zawartą w pytaniu „Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę?”. Odpowiedzi negatywnych zanotowaliśmy jedynie 10%. Pozostałe 4% ankietowanych odpowiedziało „nie wiem”. Pod uwagę wzięliśmy 165 oddanych w ankiecie głosów. Dziękujemy Czytelnikom, za udział w głosowaniu i zachęcamy do wzięcia w kolejnych ankietach. Wyniki głosowania: Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę?
|
Wiadomości |
| Newsletter 13 Zaplatanie kół - odcinek 2 (część 1) W poprzedniej części zbudowaliśmy koła do roweru. Pokazaliśmy jak połączyć obręcze z piastą przy użyciu szprych i nypli. Teraz zajmiemy się mechaniką precyzyjną i w możliwie prosty sposób doprowadzimy Ciebie i Twoje nowe zajęcie do perfekcji. „Naszpanujesz” szprychy, przeciągniesz i wycentrujesz swoje koło tak, by stało się idealnie okrągłe i zdolne do przenoszenia sił, które następnie Ty mu w trakcie jazdy zaoferujesz. Sugerowaliśmy ostatnio, abyś wszystkie nyple dokręcał na tyle, by widoczna była ostatnia nitka gwintu szprychy. Taka sytuacja pozwala teraz założyć, iż w kole nie ma szprych bardziej i mniej skróconych przez dociągnięcie, bo wszystkie są w jednakowej sytuacji. Czego będziesz potrzebował? Stanowiskiem pracy będzie teraz centrownica (wbrew nazwie sama niczego za ciebie nie zrobi, jest jedynie wygodnym stojakiem na koło w kształcie odwróconego widelca), przymiar do przeciągania koła i ten sam co ostatnio klucz do nypli. Centrownica musi stać na solidnym, nieruchomym stole, a pomieszczenie musi być dobrze oświetlone. Jeśli stół ma ciemną barwę, pomocna okaże się kartka białego papieru odbijająca światło, dzięki czemu będziesz dobrze widział szczeliny tworzone przez obręcz i „czujniki” centrownicy.
Koło jest gotowe. Mechanik pewien swojego dzieła ma w zwyczaju położyć koło płasko na ziemi i „przespacerować się” po nim… Osiąga się w ten sposób absolutną pewność stabilności konstrukcji, nawet jeśli po takim „spacerze” trzeba minimalnie poprawić jedną, dwie szprychy. Przed montażem ogumienia wytrzyj obręcz, np. spirytusem, bo szprychy są prawie zawsze tłuste, więc po pracy obręcz także będzie tłusta. Słowa ROBOLEK Zdjęcia PAWEŁ GEPERT Tekst z 07/2007
|
| Newsletter 14 Montaż i obsługa hamulców typu V Wśród osób posiadających zezwolenie na broń panuje mądra zasada, że broni palnej nie daje się dzieciom nawet do potrzymania. W naszej „branży” unikamy powierzania obsługi układów hamulcowych dzieciom i osobom będącym na bakier z techniką. Dzięki temu odcinkowi Warsztatu będziesz mógł osobiście zainstalować W rowerze, a następnie obsługiwać hamulce typu V-brake. Nauka ta przyda Ci się, jeśli Twój rower ma jeszcze starego typu hamulce, tzw. cantilever lub jeśli Twój rower dopiero powstaje, bo zamierzasz samodzielnie składać go z części. Kompletny system hamulcowy składa się z następujących elementów:
Może to być cały gumowy klocek przykręcany integralną śrubą z gniazdem imbusowym 5 mm, a może to być również tzw. „cartridge”, czyli okładzina robocza wsuwana do specjalnej szufladki. Pierwsze rozwiązanie (cały klocek gumowy) jest tańsze i z reguły wystarcza na dłużej. Do dzieła! Możesz wstępnie wyregulować klocki, to ułatwi późniejsze sprawne dopasowanie długości linki.
22. Jeśli chcesz, aby oba hamulce pracowały podobnie, musisz naciągnąć sprężyny hamulca przedniego bardziej niż w przypadku hamulca tylnego. To dlatego, iż przód generuje znacznie mniejsze opory, bo ma krótszy pancerz. Za pomocą śrub regulacyjnych możesz dostroić oba hamulce tak, aby siła potrzebna do uruchomienia szczęk była identyczna dla przodu, jak i dla tyłu. Później pamiętaj, że głównym hamulcem w rowerze jest hamulec przedni i żaden, nawet najlepiej wyregulowany hamulec tylny nie pozwoli zatrzymać roweru szybciej niż hamulec przedni. Gotowe! Uwaga! Po wyregulowaniu klocków przyjrzyj się, w jaki sposób układają się ramiona szczęk. Jak sama nazwa V-brake wskazuje, szczęki hamulcowe powinny tworzyć literę V. Gdy obręcz jest bardzo wąska lub rozstaw sworzni większy niż standardowy, ramiona szczęk ułożą Ci się równolegle lub nawet (i to jest niedopuszczalne) w literę A. Możesz temu zapobiec, przekładając sferyczne podkładki na śrubie mocującej klocek. Jedna z nich jest wąska, druga szeroka. Zamień je miejscami, niech przy samym klocku będzie szeroka podkładka. to oddali ramię szczęki od obręczy i hamulce znowu przybiorą kształt litery V. Uwaga! Jeśli zdecydowałeś się na droższy wariant hamulców z wsuwkami i szufladkami, zwróć uwagę na położenie klocków względem ruchu koła. Na szufladkach powinieneś znaleźć strzałkę informującą, w którą stronę powinien być skierowany klocek względem ruchu koła. Pomyłka będzie skutkować wypadnięciem klocków podczas pierwszego ostrego hamowania, a w efekcie poważnymi kłopotami Słowa ROBOLEK Zdjęcia PAWEŁ GEPERT Tekst z 08/2007
|
|
Wyniki ankiety - Który z portali rowerowych uważasz za najbardziej rzetelny? W ankiecie oddane zostały jedynie 63 głosy, co jest rekordowo niską ilością. Czy oznacza to, że nasi Czytelnicy uznali, że nie ma rzetelnych portali rowerowych? Po zestawieniu wyników ankiet dotyczących prasy rowerowej oraz internetowych portali rowerowych, można stwierdzić, iż Magazyn Rowerowy wypracował sobie czołową pozycję wśród polskich mediów związanych ze sportami rowerowymi. Potwierdzają tą tezę również wyniki poprzedniej ankiety. Portal internetowy www.magazynrowerowy.pl zebrał największą liczbę głosów (19), wyprzedzając kolejno www.bikeworld.pl (17) oraz www.rower.com (8). Dziękujemy wszystkim naszym Subskrybentom, którzy poświęcili swój czas na oddanie głosu. Zachęcamy wszystkich Państwa do udziału w aktualnym głosowaniu. Wyniki głosowania
|
|
Wyniki ankiety - Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę? (prawie) Wszyscy jesteśmy zgodni… Niespotykana jednomyślność zapanowała wśród naszych Czytelników. Aż 86% głosów na „tak” oddanych w ankiecie potwierdziło naszą tezę zawartą w pytaniu „Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę?”. Odpowiedzi negatywnych zanotowaliśmy jedynie 10%. Pozostałe 4% ankietowanych odpowiedziało „nie wiem”. Pod uwagę wzięliśmy 165 oddanych w ankiecie głosów. Dziękujemy Czytelnikom, za udział w głosowaniu i zachęcamy do wzięcia w kolejnych ankietach. Wyniki głosowania: Czy sprzęt rowerowy to dobry prezent pod choinkę?
|
Wiadomości |
| Newsletter 13 Zaplatanie kół - odcinek 2 (część 1) W poprzedniej części zbudowaliśmy koła do roweru. Pokazaliśmy jak połączyć obręcze z piastą przy użyciu szprych i nypli. Teraz zajmiemy się mechaniką precyzyjną i w możliwie prosty sposób doprowadzimy Ciebie i Twoje nowe zajęcie do perfekcji. „Naszpanujesz” szprychy, przeciągniesz i wycentrujesz swoje koło tak, by stało się idealnie okrągłe i zdolne do przenoszenia sił, które następnie Ty mu w trakcie jazdy zaoferujesz. Sugerowaliśmy ostatnio, abyś wszystkie nyple dokręcał na tyle, by widoczna była ostatnia nitka gwintu szprychy. Taka sytuacja pozwala teraz założyć, iż w kole nie ma szprych bardziej i mniej skróconych przez dociągnięcie, bo wszystkie są w jednakowej sytuacji. Czego będziesz potrzebował? Stanowiskiem pracy będzie teraz centrownica (wbrew nazwie sama niczego za ciebie nie zrobi, jest jedynie wygodnym stojakiem na koło w kształcie odwróconego widelca), przymiar do przeciągania koła i ten sam co ostatnio klucz do nypli. Centrownica musi stać na solidnym, nieruchomym stole, a pomieszczenie musi być dobrze oświetlone. Jeśli stół ma ciemną barwę, pomocna okaże się kartka białego papieru odbijająca światło, dzięki czemu będziesz dobrze widział szczeliny tworzone przez obręcz i „czujniki” centrownicy.
Koło jest gotowe. Mechanik pewien swojego dzieła ma w zwyczaju położyć koło płasko na ziemi i „przespacerować się” po nim… Osiąga się w ten sposób absolutną pewność stabilności konstrukcji, nawet jeśli po takim „spacerze” trzeba minimalnie poprawić jedną, dwie szprychy. Przed montażem ogumienia wytrzyj obręcz, np. spirytusem, bo szprychy są prawie zawsze tłuste, więc po pracy obręcz także będzie tłusta. Słowa ROBOLEK Zdjęcia PAWEŁ GEPERT Tekst z 07/2007
|
|
Wyniki ankiety - Który z portali rowerowych uważasz za najbardziej rzetelny? W ankiecie oddane zostały jedynie 63 głosy, co jest rekordowo niską ilością. Czy oznacza to, że nasi Czytelnicy uznali, że nie ma rzetelnych portali rowerowych? Po zestawieniu wyników ankiet dotyczących prasy rowerowej oraz internetowych portali rowerowych, można stwierdzić, iż Magazyn Rowerowy wypracował sobie czołową pozycję wśród polskich mediów związanych ze sportami rowerowymi. Potwierdzają tą tezę również wyniki poprzedniej ankiety. Portal internetowy www.magazynrowerowy.pl zebrał największą liczbę głosów (19), wyprzedzając kolejno www.bikeworld.pl (17) oraz www.rower.com (8). Dziękujemy wszystkim naszym Subskrybentom, którzy poświęcili swój czas na oddanie głosu. Zachęcamy wszystkich Państwa do udziału w aktualnym głosowaniu. Wyniki głosowania
|
Newsletter 13 |
Newsletter 13
Nagrodzonym serdecznie gratulujemy! Wszystkim uczestnikom dziękujemy za wspólną zabawę. Osobom, które nie zostały tym razem nagrodzone, życzymy powodzenia w następnych konkursach. Z osobami nagrodzonymi w konkursie skontaktujemy się pocztą internetową. Galeria zdjęć konkursowych Regulaminem konkursu |
Newsletter 12 |
| Newsletter 12 Wyniki ankiety - Jakie wydawnictwa rowerowe czytasz? Magazyn Rowerowy okazał się najbardziej popularnym pismem rowerowym wśród czytelników naszego Newslettera. Według wyników naszej ostatniej sondy, niewiele ponad 1/3 czytelników naszego Newslettera deklaruję się jako czytelnicy Magazynu Rowerowego (33,87%). Jest to najlepszy wynik spośród wszystkich czasopism rowerowych, co więcej jest on ponad trzykrotnie większy od kolejnego wyniku osiągniętego przez BikeBoard (9,68%). Całkowicie niszowy wynik osiągnął magazyn Bike Action (2,42%). Prawie 7% naszych czytelników czytuje prasę rowerową inną niż wcześniej wspomniane trzy tytuły. Z 124 odpowiedzi zarejestrowanych w naszej ankiecie, największą grupą była jednak ta część naszych subskrybentów, która w ogóle nie czytuje prasy rowerowej (47,58%). Dziękujemy wszystkim uczestnikom, którzy oddali swój głos. Jakie wydawnictwa rowerowe czytasz?
|
| Newsletter 12 Podium dla SIDI Olśniewający sukces Sidi podczas pierwszej edycji Monte Paschi Eroica, która odbyła się 9-tego października na wzgórzach wokół Sieny. Te widowiskowe zawody z pewnością staną się jednym z klasycznych wyścigów kończących sezon. Całkowity dystans wyścigu zamykał się w 180km, z czego 60km stanowiły nieprzygotowane drogi gruntowe. Trasa podzielona była na 7 różnych sekcji, w tym jedna z podjazdem o nachyleniu 16%. Zawodnikiem, który jako pierwszy przejechał linię mety na Piazza del Campo w Sienie, okazał się Alexander Kolobnev z CSC Team. Rosyjski kolarz utrzymał wysoką formę, która prezentował na niedawnych Mistrzostwach Świata, gdzie zdobył srebrny medal. Drugim na mecie był Szwed Marcus Ljungqvist kolarz również jeżdżący w grupie CSC Team. Trzecim kolarzem na podium był Ukrainiec Mikhaylo Khalilov z grupy Ceramica Flaminia Team. Dzięki tym trzem zawodnikom marka SIDI pojawiła się na podium trzykrotnie! więcej... |
| Newsletter 12 Wymiana linek i pancerzy (podstawa to dobre obcinaczki do linek) Jakość i stan cięgieł sterujących hamulcami mechanicznymi i przerzutkami może mieć większy wpływ na pracę podzespołów niż same hamulce czy przerzutki. Wystarczy, że zaniedbane, poskręcane czy nienasmarowane linki będą stwarzały w pancerzach dwukrotnie większy opór niż nowe, a możemy zapomnieć o prawidłowej indeksacji czy szybkim odbijaniu hamulców. Cięgła nie zawsze pozostają tylko zaniedbane, często są po prostu zużyte. Reanimacja mających ponad sezon linek i pancerzy będzie miała sens, gdy oderwany od świata, daleko w kniei czy na połoninie, będziesz chciał przygotować zapaćkany błotem rower do następnego dnia podróży. Jeśli zaś Ty i Twój rower przebywacie w mieście, gdzie za rogiem macie do dyspozycji sklep rowerowy, wysupłaj te 40 zł, kup 4 linki i dla pewności około 3 m pancerza, paręnaście końcówek i do dzieła. Wszystko, czego będziesz potrzebował, to kluczyk imbusowy 5 mm i (albo aż) dobrej klasy obcinaczki. To od tego narzędzia zależy czas pracy, który z 3 minut może przeistoczyć się w pół godziny, jeśli będziesz używał stępionych kombinerek, którymi zwykle tnie się gwoździe i miedziany drut.
Słowa ROBOLEK Zdjęcia PAWEŁ URBANiAK Tekst z 04/2007
|
||||||||||||||||
| Newsletter 11 Dartmoor najlepszy w Superliga 2007! Zawodami Downhill w Wąwozie Olsztyńskim dobiegła końca Superliga 2007. Zawodnicy reprezentujący Dartmoor Team oraz Author Team potwierdzili swoją klasę zajmując czołowe miejsca w klasyfikacjach końcowych. W klasyfikacji drużynowej Dartmoor Team zdystansował wszystkie inne drużyny, zajmując kolejny raz pierwsze miejsce. Triumfatorem tegorocznej edycji w klasyfikacji 4x został Piotr Solarski z Dartmoor Team. Jego kolega z drużyny Remek Oleszkiewicz wywalczył brąz w klasyfikacji Downhill. Nowa twarz w ekipie Author Team, Jan Kiliński okazał się absolutnie bezkonkurencyjny, wygrywając z dużą przewagą w kategorii „Królewicz Dropów”. Marcin Lesiecki z Author Team został „Księciuniem Dirtu”. Pełne zestawienie wyników znajduje się tutaj. |
| Newsletter 11 Ogłaszamy konkurs na najciekawsze zdjęcia „Z Authorem w tle” Zapraszamy wszystkich naszych czytelników do wspólnej zabawy. Chcemy zobaczyć jak rowery marki Author towarzyszą Wam w sytuacjach zwykłych i niezwykłych. Tak więc jeśli masz jakieś zdjęcia z wakacji, wycieczki bądź też po prostu fajne zdjęcie „Z Authorem w tle” prześlij je do nas na adres promocje@velo.com.pl Następnie internauci w drodze głosowania wskażą ich zdaniem najciekawsze zdjęcie. Zgłoszenia do konkursy mogą nadsyłać wyłącznie subskrybenci naszego newslettera. Zgłoszenia w postaci emaili z załączonymi zdjęciami przyjmujemy do końca października. Zapoznaj się z regulaminem konkursu, który znajduje się tutaj. Podziel się swoimi zdjęciami, a może to Ty wygrasz nagrodę. Do wygrania jest koszulka polo, czapeczka z daszkiem oraz kubek. Wszystkim uczestnikom konkursu życzymy powodzenia! |
| Newsletter 11 Vuelta a Espana W dniach od 1 do 23 września światowa czołówka kolarzy ścigała się w Vuelta a Espana ’07. Patrząc na zestawienie wyników końcowych Denis Menchov (Rabobank) okazał się wielkim zwycięzcą tegorocznej Vuelty. Jedynie Daniele Bennati (Lampre-Fondital) był w stanie przełamać dominację Menchov'a wygrywając klasyfikację punktową Vuelta a Espana. W walce o złotą koszulkę za plecami Menchov’a znaleźli się Carlos Sastre (Team CSC) i Samuel Sánchez (Euskaltel - Euskadi). W klasyfikacji punktowej Menchov zajął drugie miejsce za Bennati'm, ale przed Samuelem Sánchez’em. Menchov okazał się także królem klasyfikacji górskiej, w której Jurgen Van Goolen i Carlos Sastre zajęli odpowiednio drugie i trzecie pozycje. W klasyfikacji drużynowej wygrała grupa Caisse d’Epargne przed Euskaltel-Euskadi i Ag2r. Zwycięstwo w Vuelcie tchnęło optymizm w Rosyjskiego kolarza, który deklaruje, że może stać go na zwycięstwo w Tour de France. Przyczyni się także do poprawy nastrojów całej ekipie Rabobank, która ostatniego TdF nie może zaliczyć do udanych. Oficjalna strona internetowa wyścigu |
| Newsletter 11 Tour de Pologne Od 9 do 15 września odbywał się zaliczany do klasyfikacji UCI Pro-Tour, a zarazem najważniejszy w Polsce wyścig szosowy – Tour de Pologne. Ostatni etap 64-tej edycji TdP kończył się metą w Karpaczu, gdzie kibice mogli oglądać ciekawą walkę kolarzy. Kolarze kilkukrotnie podczas ostatniego etapu musieli wspinać się na Orlinek, co sprzyjało licznym atakom. Na tym najtrudniejszym i najciekawszym etapie, najlepszym okazał się Belg Johan Van Summeren (Predictor - Lotto). Dzięki zwycięstwu w ostatnim etapie Belg został zwycięzcą w całym TdP. Drugim w klasyfikacji generalnej został Holender Robert Gesink (Rabobank), a trzecie miejsce zdobył Kim Kirchen (T-Mobile Team) z Luxemburga. Niestety z tegorocznej edycji, z powodu choroby, musiał wycofać się najlepszy polski kolarz zeszłorocznego TdP - Marek Rutkiewicz. W tej sytuacji najwyżej sklasyfikowanym polskim kolarzem został Bartosz Huzarski z grupy Action Uniqa, który w klasyfikacji generalnej zajął 29 lokatę. Oficjalna strona internetowa wyścigu |
| Newsletter 11 Warsztat Zaplatanie kół Ten odcinek warsztatu poświęcamy jednej z najbardziej magicznych czynności obsługowo -montażowych. Umiejętność samodzielnego zbudowania koła do roweru oznacza wyższy stopień technicznego wtajemniczenia, znacznie wykraczającego poza standardowe posługiwanie się imbusową „piątką”. Wśród profesjonalnych mechaników rowerowych prym wiodą zwykle właśnie ci, którzy potrafią robić dobre koła. Nie hydraulika, nie obsługa amortyzatorów, nie regulacja przerzutek ani ładne nawinięcie owijki dają legitymację mechanika rowerowego. Mechanik to przede wszystkim fachowiec od kół. Powiemy ci, jak nim zostać. Co musisz mieć by zabrać się do dzieła? By zbudować koło, musisz mieć obręcz, piastę, szprychy i nyple (nakrętki szprych), wkrętak płaski, klucz do szprych, cenrownicę i przyrząd przymiarowy do przeciągania koła. Budujący większe ilości kół mają również specjalny stojak na piastę i obręcz oraz elektryczną wkrętarkę z czułym sprzęgłem. My pokażemy, jak złożyć koło w warunkach domowych. W zależności od wprawy samo zaplecenie może zająć około 10 minut. Dociąganie nypli i centrowanie zajmie najwięcej czasu, minimum 20 minut, ale omówimy to w następnym odcinku. Wybór części składowych Jeśli kierowany własnymi upodobaniami kupiłeś już oczkowaną obręcz i przyzwoitą piastę, czeka cię zakup najważniejszy – szprychy. Od ich jakości zależy w kole niemal wszystko, dlatego nie oszczędzaj na tym, wydawałoby się, detalu. Polecamy wyłącznie szprychy ze stali nierdzewnej, nie wchodzą w grę żadne „ocynki” po kilkanaście czy kilkadziesiąt groszy. Szprycha musi kosztować minimum 1,5 złotego. Kup kilka sztuk więcej na ewentualne późniejsze naprawy. Samodzielnie podejmij decyzję, czy chcesz lekką szprychę cieniowaną, czy standardową, tzw. „parówę” o średnicy 2.0 mm na całej długości. Jeżeli ważysz 40–60 kg, możesz sobie pozwolić na cieniowane szprychy o średnicy 1.8/1.5 do koła przedniego i 2.0/1.8 na tył. Jeśli ważysz więcej, wybierz szprychę niecieniowaną 1.8 mm na przód, a na tył 2.0/1.8 (jeśli masz dobrą technikę), ale najlepiej zdecyduj się na „parówę”. Bikerzy z brzuchem w rozmiarze XXL lepiej niech nie schodzą poniżej 2.0 mm, a nawet niech szukają szprych zjazdowych (np. 2.35/2.0/2.35 mm). I jeszcze jedna informacja, nie stwierdzono, by koło z 36 szprychami było znacząco mocniejsze od koła z 32 szprychami. Na 32 szprychach może jeździć każdy. Odrębnym zagadnieniem jest liczba tzw. krzyży, czyli liczba punktów, w jakich każda szprycha przecina się z innymi. Może być tych punktów od zera (tzw. „radial” lub „słoneczko”) do czterech (ale tylko w kołach na 36 otworów). Nas interesuje klasyczne zaplatanie na 3 krzyże. Pamiętaj, aby piasta i obręcz miały tę samą liczbę otworów. To truizm, ale wielu już się nacięło, zapominając o tej podstawowej prawdzie. Szprychy natomiast muszą mieć bardzo dokładnie wyznaczoną długość. W typowym góralu występują aż trzy ich długości. W grupie kół pod standardowy hamulec przednie koło ma wszystkie szprychy jednakowej długości. Tylne koło ma budowę asymetryczną, prawe szprychy, te od strony zębatek, są krótsze zwykle o 2 mm od lewych. W grupie kół pod hamulce tarczowe bywa już różnie. Aby poznać dokładne długości szprych do budowanych samodzielnie kół, należy „udać się” po dokładny wynik na przykład do Internetu. Obliczenia możesz przeprowadzić w trybie online na stronach www.machinehead-software.co.uk albo www.wheelpro.co.uk. Bardzo przyjemny kalkulator stworzony w pliku xls ściągniesz sobie ze strony www.damonrinard.com. Kilka pomiarów i wszystko będzie jasne. Będziesz musiał podać m.in. Liczbę krzyży, liczbę szprych, średnice i rozstawy kołnierzy piasty, średnicę obręczy, by uzyskać dokładny wynik. Przed pracą Koło rowerowe składa się z dwóch stron, ale też z czterech ćwiartek. Brzmi to dziwnie, ale wystarczy, że przyjrzysz się jakiemuś kołu i dostrzeżesz, że są tam szprychy w czterech pozycjach – I lewe „ciągnące”, II lewe „pchające”, III prawe „ciągnące” i IV prawe „pchające”. Nazywanie ich ciągnącymi czy pchającymi w kole przednim jest oczywiście czysto umowne. W kołach z hamulcem tarczowym użylibyśmy słowa „hamujące”. Zwróć uwagę na obręcz – oczka na szprychy są rozmieszczone w dwóch płaszczyznach – dla strony lewej i prawej otwory będą delikatnie przesunięte i wyprowadzone pod minimalnie innym kątem. Zaczynamy!
Słowa ROBOLEK Zdjęcia Paweł Gepert Tekst z 06/2007 |
| Newsletter 11 Wyniki ankiety - Czy w obecnym sezonie uczestniczyłeś w imprezach rowerowych? W ostatniej naszej sondzie pytaliśmy Was czy bierzecie udział w imprezach rowerowy. Pytanie podzieliło naszych czytelników na dwie prawie równe grupy. Swój głos oddało 120 czytelników naszego newslettera. Około 36% z zarejestrowanych głosów deklarowało, że już w tym toku uczestniczyło, a kolejne niecałe 13%, że jeszcze w tym roku weźmie udział w maratonie lub wyścigu rowerowym. Daje to wynik 49% głosów, który mimo wszystko pozostaje w mniejszości do pozostałych 51% osób, które nie uczestniczą w żadnych imprezach rowerowych. ![]() |
| Newsletter 10 Vattenfall Classic W niedziele 19.08 odbył się jednoetapowy zaliczany do cyklu Pro Tour wyścig Vattenfall Classic. W kategorii zawodowców po zaskakującym finiszu wygrał włoch Alessandro Ballad z grupy Lampre. Drugie i trzecie miejsce odpowiednio zajęli hiszpan Oscar Freire (Rabobank) i niemiec Gerald Ciolek (T-Mobile). Ciekawostką wyścigu jest to, że w tym największym klasyku wystartowało 22 tys. kolarzy. W dniu zawodów przed zawodowcami na trasie długości 229 km wokół Hamburga ścigają się amatorzy. Wyścig amatorów cieszy się dużą popularnością ze względu na malowniczą trasę oraz perfekcyjną organizację. Podobnie było i w tym roku. Na starcie stawiło się ponad 3300 kolarzy. Najwyżej sklasyfikowanym z Polaków był Prezes Zarządu Velo Tomasz Radzki, który zajął 13 pozycję w swojej kategorii. |
| Newsletter 10 Nowe trendy - kolarstwo alternatywne Są wśród nas osoby potrzebujące zwiększonych dawek adrenaliny. Jeśli kręci ich rower to na ogół nie tylko jeżdżą szybciej, ale również… fruwają. Im wyżej i dalej tym lepiej. Niektórzy wyspecjalizowali się do tego stopnia, że więcej czasu na dwóch kółkach spędzają w powietrzu niż na ziemi. Dlatego ich stylu jazdy nazywa się kolarstwem grawitacyjnym, alternatywnym lub ekstremalnym. 4X Jaki to styl? Z pewnością niezwykle efektowny oraz wymagający ponadprzeciętnych umiejętności i odwagi. Można rozróżnić kilka dyscyplin, których cechą wspólną jest właśnie wspomniana podwyższona adrenalina. Jedną z nich jest Four Cross (lub 4 Cross, 4X) polegający na ściganiu się czterech zawodników na jednym torze najeżonym przeszkodami. Trasa prowadzi zawsze dół, a przeszkody to różnego rodzaju hopki, uskoki, stoliki, sekcje rytmiczne, profilowane zakręty i inne. Wszystkie usypane z ziemi i ubite. Jest to sport niezwykle kontaktowy, w którym zawodnicy dosłownie rozpychają się łokciami walcząc o jak najszybsze wyjście ze startu i najlepszy tor przejazdu na krótkiej, bo około 300-metrowej trasie. Tutaj często dochodzi do upadków i wywrotek, które w mniejszym stopniu powodują złe lądowania ze skoczni, a w większym zderzenia kolarzy. W przeciwieństwie do wytrzymałościowych odmian kolarstwa, w których pokonywane są długie dystanse, 4 Cross wymaga od pedałującego przede wszystkim bardzo dużej siły. Pancerne i zwinne 4 Cross rządzi się swoimi prawami również jeśli chodzi o sprzęt. Dartmoor jest firmą kierującą swoje produkty do kolarzy ekstremalnych. Odznaczają się one ponadprzeciętną wytrzymałością i odpornością na ciągłe naprężania i uderzenia, które wywołują liczne skoki. Druga sprawa to specyficzna budowa komponentów. Rama do 4Crossu ma charakterystyczną geometrię i jest krótsza od standartowych rowerów górskich, dzięki czemu łatwiej się skacze i pokonuje ciasne zakręty. Kierownice są mocno wygięte i szerokie, a wsporniki dużo krótsze i masywniejsze. W rowerowym slangu komponenty do ekstremy określa się mianem „pancernych”. Prawdziwym polem doświadczalnym dla firmy Darmoor są zawody 4 Cross, w których ścigają się zawodnicy należący do ścisłej krajowej czołówki. Remek Oleszkiewicz oraz Piotr Solarski z Dartmooor Team wygrali w 2006 r. klasyfikację zespołową Superligi - serii zawodów 4X. Obaj zawodnicy na co dzień „katują” rowery Street Fightrer złożone na komponentach Dartmoor. Inspirowani ich doświadczeniem i wiedzą (Piotr Solarski to reprezentant Polski oraz twórca jednej z najlepszych w Polsce tras do 4X w Rybniku) projektanci od Darmoora wprowadzają na rynek coraz nowsze, ulepszone produkty. BMX 4 Cross swój rodowód czerpie z kolarstwa górskiego, ale jeśli chodzi o technikę jazdy bliżej mu do wyścigów BMX. W skrócie BMX to małe rowery dla dużych facetów, które powstały zainspirowane wyścigami motocrossowymi (stąd BMX – Bicykle Moto X). Ich historia jest stosunkowo długa bo sięga lat siedemdziesiątych, podczas gdy 4 Cross ukształtował się dopiero na początku naszego wieku. W Polsce praktycznie nieznany, ale na przykład w dawnej Czechosłowacji był bardzo popularny. Tory budowało tam nawet wojsko obok boisk na osiedlach między blokami. Ta BMXowa tradycja ukształtowała wielu znakomitych zawodników. Jednym z nich jest multimedalista Michal Prokop z Czech, który zamiast kopać piłkę jako sześciolatek skakał na rowerze. Obecnie ściga się zawodowo nie tylko w BMX, ale również w 4 Crossie, którym zdobył w 2004 r. tytuł Mistrza Świata. Prokop jeździ na rowerach Author, firmy stanowiącej zaplecze dla najlepszych na świecie zawodników ekstremalnych z Czech. Ekstremalne igrzyska BMX oraz pokrewne odmiany kolarstwa cieszą się ogromną popularnością na całym świecie. Zauważyli to i docenili włodarze Komitetu Olimpijskiego decydując się na włączenie wyścigów BMX do programu Igrzysk. Po raz pierwszy ośmiu zawodników na specjalnym torze będzie walczyć o olimpijskie medale w Pekinie. Dla rowerowego świata ekstremalnego to duża nobilitacja i wyróżnienie. Niestety my nie wystawiamy kadry, bo brakuje w Polsce profesjonalnych torów i zawodników na wysokim poziomie. Wszystko wskazuje jednak na to, że kolarstwo alternatywne w kraju nad Wisłą najlepsze lata ma jeszcze przed sobą. |
| Newsletter 10 Nasza relacja z XI Festiwalu Rowerowego W niedzielę (19.08) w Szklarskiej Porębie zakończył się XI Festiwal Rowerowy. Ponad 900 zawodników skakało na rowerach do wody, ścigało się na górskich zjazdach i wykonywało powietrzne ewolucje. Na takiej imprezie nie mogło nas zabraknąć. Po raz kolejny Author był sponsorem głównym imprezy. Oczywiście obecność Authora nie ograniczyła się tylko do sponsoringu - spore grono rowerzystów startowało na rowerach właśnie tej firmy. Festiwal z roku na rok nabiera większego tempa i rozmachu. W tym roku zaczął się już w środę. Im bliżej był weekend tym więcej pojawiało się rowerzystów i widzów. Wydarzeń było naprawdę sporo. Organizatorzy zadbali o wysoką atrakcyjność imprezy, szczególnie dla licznie przybyłej publiczności. Odbyło się emocjonujące „szalone kryterium MTB” po pętli położonej tuż pod dolną stacją wyciągu na Szrenicę, czy „downhill dla wszystkich”. Na takiej imprezie nie mogło zabraknąć „zabaw grawitacyjnych” – slopestyle, dirt jump a na zakończenie widowiska jakim były skoki do wody - Air Water Bike Show. Całą zabawę okraszał swoimi występami zaproszony przez Authora Jaromír Spěšný „Spaceman”. Na specjalnie urządzonym torze serwował publiczności sporą dawkę trialowych akrobacji. Oczywiście nie mogło zabraknąc skoków na dach samochodu i efektownych trików wykonywanych na przednim lub tylnym kole. Oczywiście jak co roku na Festiwalu obecni byli wystawcy – na sporym placu festiwalowym można było odwiedzić stoiska kilkunastu firm rowerowych. Do najczęściej odwiedzanych należały stoiska Dobre Sklepy Rowerowe i Dartmoor. Przy obsłudze takiej imprezy pełne ręce roboty mieli mechanicy z warsztatu Park Tooola. Dzięki pełnemu zaopatrzeniu, można było naprawić i zaopatrzyć w części zamienne praktycznie każdy rower, jaki uległ awarii.
|
||||||
| Newsletter 10 Warsztat Montaż kasety i łańcucha Łańcuch oraz kaseta to elementy napędu podlegające najszybszemu zużyciu. Z punktu widzenia mechanika „intensywna” eksploatacja roweru od „spacerowej” różni się częstotliwością prac przy tych właśnie komponentach. Dysproporcje wystąpią również w przypadku jazdy w terenie i na szosie, bo błoto, piach i woda stawiają przed napędem bardzo trudne wymagania i niszczą go w zatrważającym tempie. Jeśli więc jesteś entuzjastą aktywnego mtb, przynajmniej raz w sezonie twój mechanik będzie zmuszony wykonać opisane przez nas czynności. Ale wierzymy, że po lekturze tego odcinka warsztatu będziesz mógł go osobiście w tym zastąpić. Kasety zębatek Rzecz z zewnątrz wyglądająca dokładnie tak samo jak popularny w dawniejszych czasach wolnobieg, zbudowana z koronek i rozdzielających je plastikowych „dystansów”, bardzo ważnych dla funkcjonowania systemu indeksowanej zmiany biegów. Mechanizm zapadkowy wywędrował do bębna piasty, dla zwykłego użytkownika kaseta jest więc znacznie mniej skomplikowanym komponentem, który nawet zupełnemu laikowi trudno zepsuć inaczej niż w toku normalnej eksploatacji. Kaseta w zależności od przynależności grupowej mieć będzie 7,8,9 lub 10 koronek przedzielonych dystansami ub osadzonych na wspólnym aluminiowym (Shimano XT) lub kompozytowym (SRAM PG-980) korpusie zwanym „pająkiem”. Dwie, trzy lub nawet cztery najmniejsze koronki będą przy tym dosobnione i osadzane bezpośrednio na korpusie bębna wolnobiegu. Całość uzupełnia specjalna nakrętka służąca do stabilnego umocowania kasety na bębnie wolnobiegu. Nakrętka nie jest przypadkowa i musi odpowiadać przynajmniej producentowi kasety. Kupując nową kasetę, przede wszystkim kieruj się wielkością i liczbą koronek, przynależnością do grupy i kompatybilnością z łańuchem. Kolory pająka i nakrętki, a nawet waga komponentu, są sprawą daleko mniejszej rangi. Kiedy wymieniać? Niektórzy zajeżdżają napęd do końca, tak jak inni nie spuszczają wody w toalecie. Ale właściwe postępowanie jest zgoła inne. Podstawowy łańcuch 9-biegowy kosztuje 30–40 zł i jego wymiana przynajmniej raz na rok nie będzie żadną fanaberią. Profilaktycznie. Jak kontrolna wizyta u dentysty. A co z zębami? A właśnie. Kaseta zużywa sie bardzo nierównomiernie, małe koronki zużywają się szybciej niż duże. Ulubione koronki zużywają się szybciej niż te traktowane po macoszemu. I to jest najgorsze. Zajechana jedna koronka oznacza konieczność zakupu całej kasety. A to w przypadku podstawowej “dziewiątki” boli co najmniej 100 złotych. Łańcuch Rzecz z pozoru pozbawiona jakiejkolwiek filozofii, tymczasem nigdzie indziej niuanse nie decydują w takim stopniu o współdziałaniu komponentów. Do napędów o 21, 24, 27 i 30 biegach przeznaczone są łańcuchy o szerokościach od 7,3 do 6,5 milimetra. Poszczególne systemy mogą wymagać łańcuchów różniących sie o zaledwie 0,2 mm, więc pomiar “na oko” jest bezwartościowy. Musisz wiedzieć dokładnie, jakiej kasety używasz, żeby ktokolwiek mógł doradzić ci odpowiedni łańcuch. Kupując nowy, oprócz rodzaju kasety weź pod uwagę potrzebną liczbę ogniw, a także sposób łączenia dwóch końców łańcucha. Bo są lepsze i gorsze, łatwiejsze i trudniejsze metody spinania.
Wymiana łańcucha ze sworzniem
Jak zmienić łańcuch spięty zapinką? 1. Przerzuć łańcuch na najmniejszą tarczę z przodu i najmniejszą koronkę z tyłu. 2. Wygnij łańcuch obok napinacza przerzutki tak, jak pokazuje fotografia. 3. Za pomocą kombinerek przyłożonych po przekątnej rozłącz zapinkę. 4. Wyjmij obie części zapinki, zdejmij łańcuch z roweru, ciągnąc za koniec zwisający pod tylną przerzutką. Pozostałe czynności wykonaj analogicznie do opisanych, z tą jednak różnicą… 5. Zrób tak, aby oba końce łańcucha spotkały się pod rowerem. 6. Nałóż płytki zapinki na końce łańcucha i złącz je. 7. Przekręć korby do tyłu, aby zapinka znalazła się nad rurą ramy. 8. Zaciśnij tylny hamulec i kopnij w pedał. Zapinka „wskoczy” i zakleszczy się. 9. Dłonią i szmatką mocno powyginaj świeżo zapięty łańcuch w poprzek, aby ułatwić jego zaginanie się w miejscu świeżego spięcia. 10. Załóż łańcuch na najmniejszą tarczę, sprawdź działanie przerzutek. Słowa ROBOLEK Zdjęcia ŁUKASZ SZRUBKOWSKI Tekst z 03/2007
|
| Newsletter 10 Wyniki ankiety – Ile kilometrów przejeżdżasz rocznie na rowerze? Coraz więcej czytelników oddaje swój głos w naszych sondach. W ramach ostatniej zanotowaliśmy 325 odpowiedzi. Uwagę przykuwa fakt, że zdecydowana większość (63%) naszych czytelników zdeklarowała, że przejeżdża w roku więcej niż 1 000 km! Natomiast najmniejszą grupę tworzą osoby przejeżdżające na rowerze mniej niż 500 km w ciągu roku. Wynik ten potwierdza opinię, że rowery marki Author wybierane są przez świadomych swoich potrzeb Klientów. Dziękujemy za wszystkie oddane głosy, oraz zachęcamy do udziału w kolejnych sondach.
|
Newsletter 9
Regulacja typowej tylnej przerzutki o działaniu dośrodkowym (Najłatwiej przeprowadzić operację umieściwszy rower w uchwycie serwisowym) Rozregulowana tylna przerzutka sprawia wiele kłopotów w czasie jazdy i nie są to tylko nieprzyjemne efekty akustyczne. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do trwałego uszkodzenia ramy, tylnego koła, łańcucha i oczywiście siebie samej. Rodzaje tylnych przerzutek W rowerach szosowych i większości górskich spotyka się przerzutki tylne o działaniu odśrodkowym, w pozostałych rowerach górskich, miejskich, trekkingowych i crossowych dość często montowane są także przerzutki o działaniu dośrodkowym. Różnica polega na kierunku działania sprężyny pantografu. Sprężyna odśrodkowa ciągnie przerzutkę w dół, w kierunku najmniejszej koronki kasety, dośrodkowa odwrotnie, w kierunku koronki największej, by ułatwiać wrzucanie biegów w górę.
Kiedy przerzutka działa źle? Jeśli pozycja łańcucha na tylnych koronkach nie zgadza się ze wskazaniami indeksu na manetce, kiedy biegi nie są dołączane precyzyjnie i słychać w czasie jazdy specyficzny „chrobot”, wreszcie, gdy często spada nam łańcuch za największą koronkę lub między ramę a najmniejszą koronkę. Przyczyny wadliwej pracy tylnej przerzutki Najczęstszą przyczyną jest zwykle rozciągnięcie się linki lub ogólne zużycie lub zanieczyszczenie cięgła, jednak zdarza się też odkształcenie haka ramy, do którego przykręcona jest tylna przerzutka i ten hak należy wówczas wyprostować.
|
| Newsletter 9 Wyniki ankiety - Czy jeździsz zimą na rowerze? Dziękujemy wszystkim czytelnikom, którzy odpowiedzieli na pytanie z poprzedniej ankiety. W sumie zarejestrowaliśmy 256 odpowiedzi, z czego 134 na „nie” i 122 na „tak”. Wysoki procent odpowiedzi na „tak” (prawie 48%) udowadnia, że jazda na rowerze nie konieczne musi być sportem sezonowym. ![]() |
Newsletter 9 |
| Newsletter 9 „Wielka Pętla” domknięta |